Miejsce na reklamę





Wydaje się, że jedynie w Polsce dochodziło do procederów ustawiania spotkań zarówno w ekstraklasie jak i w niższych klasach rozgrywkowych. Nic bardziej mylnego, ponieważ taki sam problem mają nasi zachodni sąsiedzi posiadający przecież dużo mocniejsza ligę piłkarską. W Niemczech rusza drugi tak poważny proces związany z zakładami bukmacherskimi. Podczas procesu, który będzie odbywał się w Bochum na ławie oskarżonych zasiądzie czterech mężczyzn, którym zarzuca się ustawieni blisko trzydziestu meczów w niemieckim futbolu. Są to imigranci z Bałkanów. Na nielegalnych zakładach bukmacherskich zarobili fortuny. Stworzyli oni między narodową mafię, która potrafiła ustawić mecze w lidze belgijskiej, węgierskiej czy też Szwajcarskiej. Za takie przestępstwa grozi im kara pozbawienia wolności do lat dziesięciu. To nie pierwsza afera w niemieckim futbolu. Po raz pierwszy do procederu ustawiania meczów dla zakładów bukmacherksich przyznał się arbiter Robert Hoyzer, który był jednym z najbardziej utalentowanych sędziów na kontynencie europejskim. Obecnie sprawa jest dużo bardziej poważna w ten proceder zamieszanych może być około trzystu osób.